Agnieszka Wołyniec-Ostrowska

adwokat

Razem z mężem prowadzę kancelarię OWiW Legal w Warszawie. Pomagam przedsiębiorcom zatrudniającym cudzoziemców. Realizuję procedury pobytowe i uzyskuję pozwolenia na pracę.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Czy cudzoziemscy pracownicy mogą dostać 500+?

Agnieszka Wołyniec-Ostrowska10 października 2019Komentarze (0)

500 plus

Nie ulega wątpliwości, że od pewnego czasu polski rynek pracy jest rynkiem pracownika, a nie pracodawcy. Brakuje pracowników. Z tych względów wielu pracodawców decyduje się na ściąganie pracowników zza granicy. Walkę o pracownika można wygrać m.in. poprzez wskazanie mu, iż zatrudnienie w Polsce będzie związane z szeregiem benefitów, w tym socjalnych. W przypadku cudzoziemców mających dzieci dużym plusem będzie możliwość uzyskania świadczenia wychowawczego, znanego powszechnie świadczeniem 500+.

Mając to na uwadze, chciałabym wskazać, jak wygląda kwestia uzyskiwania świadczenia 500+ przez cudzoziemców i jakie wymogi należy spełnić by to świadczenie otrzymać.

Ustawa o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci wprost wskazuje, iż prawo do uzyskania 500+ będzie przysługiwało również cudzoziemcom, którzy będą spełniać określone warunki. W praktyce, z punktu widzenia obywateli spoza UE o takie świadczenia będą mogły ubiegać się osoby spełniającej jeden z warunków:

  • posiadające zezwolenie na pobyt czasowy w celu wykonywania pracy w zawodzie wymagającym wysokich kwalifikacji, jeśli dziecko zamieszkuje z cudzoziemcem w Polsce;
  • posiadające kartę pobytu z adnotacją „dostęp do rynku pracy” w związku z zezwoleniem na pobyt powyżej 6 miesięcy, jeśli dziecko zamieszkuje z cudzoziemcem w Polsce;
  • posiadające zezwolenia na pobyt czasowy w celu wykonywania pracy w ramach przeniesienia wewnątrz przedsiębiorstwa lub w celu mobilności długoterminowej pracownika kadry kierowniczej, specjalisty lub pracownika odbywającego staż, w ramach przeniesienia wewnątrz przedsiębiorstwa wydane na powyżej 9 miesięcy, jeśli dziecko zamieszkuje z cudzoziemcem w Polsce;
  • posiadające zezwolenia na pobyt czasowy w celu prowadzenia badań naukowych lub w celu mobilności długoterminowej naukowca wydanym na powyżej 6 miesięcy, jeśli dziecko zamieszkuje z cudzoziemcem w Polsce;
  • posiadające wizę krajową wydaną w celu prowadzenia badań naukowych lub prac rozwojowych wydaną na powyżej 6 miesięcy, jeśli dziecko zamieszkuje z cudzoziemcem w Polsce;
  • posiadające zezwolenie na pobyt w związku z korzystaniem z mobilności krótkoterminowej pracownika kadry kierowniczej, specjalisty lub pracownika odbywającego staż w ramach przeniesienia wewnątrz przedsiębiorstwa wydane na powyżej 9 miesięcy, jeśli dziecko zamieszkuje z cudzoziemcem w Polsce;
  • posiadające zezwolenie na pobyt w związku z korzystaniem z mobilności krótkoterminowej naukowca wydanym na powyżej 6 miesięcy, jeśli dziecko zamieszkuje z cudzoziemcem w Polsce.

Z powyższego wynika, że jeśli będziemy chcieli ściągnąć do siebie pracownika i będziemy chcieli wskazać mu, że będzie mógł uzyskać 500+, będzie to możliwe, o ile dziecko zamieszka razem z cudzoziemcem w Polsce.

Powyżej są przedstawione warunki ogólne. Może być tak, że dwustronne umowy międzynarodowe będą przewidywały wzajemny dostęp do tego typu świadczeń, a zatem istnieje szansa, że również cudzoziemcy niespełniający powyższych warunków będą mogli otrzymać 500+.

Niestety, na co również warto zwrócić uwagę – ustawa wyłączyła możliwość ubiegania się o 500+ dla osób, które przebywają w Polsce w celu podjęcia pracy sezonowej. Nie będzie również możliwe uzyskanie takiego świadczenia, jeśli podstawą pobytu w Polsce jest wiza.

Z praktycznego punktu widzenia warto zwrócić uwagę na to, jak wygląda kwestia uzyskiwania świadczeń 500+ przez cudzoziemców posiadających kartę pobytu z adnotacją „dostęp do rynku pracy”. Jest to największa grupa pracowników.

W ostatnim czasie w przepisach pojawiła się istotna zmiana, poszerzająca w istocie zakres osób, które będą mogły skutecznie ubiegać się o 500+.  Wcześniej, w zasadzie urzędy odmawiały wydawania świadczenia 500+ osobom, których małżonek/drugi z rodziców dziecka nie miał w Polsce ważnego zezwolenia lub przebywał za granicą. Taką praktykę sankcjonowały sądy administracyjne, również NSA, który zgadzał się z tym, że do uzyskania świadczenia potrzebny jest legalny pobyt w Polsce obojga rodziców dziecka (por. wyrok NSA z 13 czerwca 2018 r., sygn. akt  I OSK 135/18).

Od 1 lipca 2019 r. złożenie wniosku o 500+ będzie uznane za skuteczne, jeśli tylko jeden z rodziców będzie w Polsce, a dziecko będzie razem z nim mieszkało. Wynika to ze zmiany art. 1 ust. 2 pkt 2 lit. d ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. Wcześniej przepis ten pozwalał na uzyskanie 500+ osobom posiadającym kartę pobytu z adnotacją „dostęp do rynku pracy”, jeżeli „zamieszkują z członkami rodzin”. Obecnie świadczenie to zostanie przyznane osobom, które posiadają taką kartę, jeśli „zamieszkują z dziećmi”.

Została zatem wprowadzona subtelna różnica, która w praktyce powoduje, że jeśli jeden z rodziców pracuje w Polsce i mieszka z dzieckiem – może uzyskać 500+. Obecnie urzędy nie powinny już wydawać decyzji odmownych w sytuacjach, gdzie tylko jeden z rodziców przebywa w Polsce z dzieckiem. To pozytywna zmiana.

Dla kogo zerowy PIT?

Agnieszka Wołyniec-Ostrowska02 października 2019Komentarze (0)

zerowy PIT

Zatrudniasz w swojej firmie młodych ludzi do 26 roku życia? W tym również młodych cudzoziemców?

Mam dla Ciebie dobrą wiadomość, od 1 sierpnia 2019 r. możesz odliczyć od ich wynagrodzenia ulgę w postaci zerowego PIT-u.

Jakie korzyści dla pracownika i dla pracodawcy przynosi zerowy PIT?

 

Zwiększając w ten sposób ich wynagrodzenie, możesz przyciągnąć do swojej firmy nowych pracowników. Jednocześnie, zatrudniając młodego pracownika (w tym cudzoziemca) na umowę o pracę albo umowę na zlecenie możesz zaliczyć zwolnione z PIT wynagrodzenie do swoich kosztów uzyskania przychodów. W ten sposób obniżysz swój podatek.

Ulga obejmuje:

  • polskich pracowników do 26 r.ż. pracujących na rzecz polskiego pracodawcy,
  • polskich pracowników do 26 r.ż., którzy pracują na terytorium Polski, ale dla zagranicznego pracodawcy (przychód ze stosunku pracy z zagranicy),
  • cudzoziemców do 26 r.ż. pracujących na rzecz polskiego pracodawcy na podstawie umowy o pracę oraz zleceniobiorców z polską rezydencją podatkową,
  • cudzoziemców do 26 r.ż. oddelegowanych do pracy w Polsce.

Ulga nie obejmuje:

  • przedsiębiorców do 26 r.ż.,
  • polskich pracowników do 26 r.ż. wykonujących umowy o dzieło,
  • cudzoziemców – nierezydentów* do 26 roku życia zatrudnionych na umowę zlecenia.

Zwolnienie obowiązuje do dnia 26 urodzin pracownika. Pracownikom, których dzień urodzin wypada po dniu wypłaty wynagrodzenia przez pracodawcę nie mają prawa do ulgi. 

Jakie limity obowiązują przy zerowym PIT ?

 

Zwolnienie przysługuje do wysokości limitu zarobków maksymalnych – 35 636,67 zł w 2019 r.

W 2020 r. kwota ta wyniesie – 85 528 zł.

 

Ważne!

Przy ustalaniu limitu nie bierze się pod uwagę kosztów uzyskania przychodów oraz innych ulg. Ważna jest kwota brutto, która jest określona w umowie o pracę albo w umowie zlecenia. Ulga będzie obowiązywać niezależnie od liczby umów, ponieważ przyznany limit jest łączny dla wszystkich umów.

 

Zdania na temat wprowadzenia zwolnienia z PIT dla osób poniżej 26 roku życia są podzielone. Jestem zdania, że może to przyciągnąć do Polski młodych specjalistów z zagranicy. Są też tacy, którzy uważają, że wprowadzone przepisy wypchną z rynku pracy polskich pracowników powyżej 26 roku życia.

A jakie jest Wasze zdanie?

*Nierezydenci to, które przebywają w Polsce poniżej 183 dni. Nadal objęci są oni podatkiem zryczałtowanym w wysokości 20 proc. przychodu.

Jeszcze do niedawna, będąc przedsiębiorcą zawierającym umowy zlecenia z cudzoziemcami mogłeś głowić się,  jak – w najbardziej korzystny dla Ciebie sposób – obliczać dla nich stawkę podatkową: czy na podstawie polskiej  rezydencji podatkowej, a więc na zasadach ogólnych (18 lub 32 procent), czy też płacić zryczałtowany podatek dochodowy (20 procent)?

Zapewne wolałbyś odprowadzać 18-sto, niż 20-sto procentowy podatek, prawda? Problem jednak pojawiał się, kiedy próbowałeś uzyskać od cudzoziemca certyfikat rezydencji wymagany od urzędu skarbowego, czyż nie?

Uwaga! Od 1 października 2019 r. wchodzi w życie ustawa obniżającą stawkę PIT z 18 proc. do 17 proc. 

Czym jest certyfikat rezydencji ?

 

Dla przypomnienia, certyfikat rezydencji podatkowej to zaświadczenie o miejscu siedziby podatnika (os. prawna) lub o miejscu zamieszkania podatnika (os. fizyczna) dla celów podatkowych. Wydaje go urząd skarbowy na wniosek podatnika. W praktyce uzyskanie takiego certyfikatu było uciążliwym obowiązkiem.

Oświadczenie cudzoziemca o miejscu zamieszkania w Polsce

 

Jeśli do tej pory zastanawiałeś się jak ugryźć powyższy problem oraz „jak mieć ciastko i zjeść ciastko”, to mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Z interpretacji wydanej przez Dyrektora Krajowej Izby Skarbowej (interpretacja nr 0113-KDIPT 2-2.4011.573. 2018.1.AKR)  wynika, że pracodawca – jako płatnik zatrudniający cudzoziemca – może pobierać zaliczki na podatek PIT od jego wynagrodzenia na podstawie samego tylko oświadczenia cudzoziemca, że ma miejsce zamieszkania w Polsce. Dla ustalenia wysokości podatku odprowadzanego przez przedsiębiorcę od wynagrodzenia wypłacanemu cudzoziemcowi wystarczy jedynie oświadczenie złożone przez cudzoziemca, że ma on w Polsce ośrodek interesów życiowych lub przebywa na jej terytorium powyżej 183 dni. Nie musisz już egzekwować od cudzoziemca przedstawiana certyfikatu rezydencji.

cudzoziemcy-oświadczenie-podatek

To spore ułatwienie dla polskich przedsiębiorców, jeśli chodzi o kwestię ustalania podstaw opodatkowania cudzoziemca. Zaznaczyć jednak trzeba, że organy podatkowe mogą kontrolować prawidłowość oświadczenia cudzoziemca.

Jeśli macie dodatkowe pytania odnośnie tego zagadnienia albo innych kwestii związanych z zatrudnianiem cudzoziemców, z chęcią na nie odpowiem 🙂

cudzoziemcy karta pobytuZatrudnianie cudzoziemców jest zjawiskiem powszechnym w naszym kraju. Polski rynek pracy potrzebuje dodatkowych rąk do rozwoju. Opieszałość i niewydolność urzędów wojewódzkich powoduje niejednokrotnie ludzkie dramaty.

Z takim dramatem spotkałam się ostatnio. Zwrócił się do mnie klient, pracodawca zatrudniający w swoim hotelu kilkudziesięciu cudzoziemców. Wśród nich był Oleksandr, mężczyzna mający 45 lat, obywatel Ukrainy, cenny i ważny pracownik. Podążając za chlebem do Polski, zostawił tam swoją 22-letnią córkę, która była zaręczona. Wielkimi krokami zbliżał się termin jej ślubu. Ojcu dziewczyny bardzo zależało, aby móc uczestniczyć w ślubie i weselu własnej córki. Problem w tym, że Oleksandr, pomimo złożenia wniosku o wydanie dla siebie kolejnej karty pobytu w Polsce, wciąż czekał na informację w swojej sprawie w urzędzie wojewódzkim, która ciągnęła się już od półtora roku.

Oleksandr miał związane ręce jeśli chodzi o możliwość wyjazdu na ślub – tzn. mógł wprawdzie opuścić nasz kraj i udać się na wesele, ale potem miałby bardzo utrudniony powrót. Nie wiadomo, kiedy mógłby wrócić. Taki wyjazd byłby wielkim problemem również dla naszego klienta, który nie byłby w stanie zaplanować nieobecności pracownika.

Po oczekiwaniu półtora roku na kartę, klient zwrócił się do nas z prośbą o pomoc w sprawie swojego pracownika.

Ile się czeka na kartę pobytu?

 

Zgodnie z przepisami, załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej – nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania. Te terminy są nie dochowywane, na co zwracał również NIK w swoim raporcie (o czym pisałam tutaj). Standardem jest oczekiwanie 9-18 miesięcy, w zależności od tego, z którym urzędem wojewódzkim mamy do czynienia.

Są jednak sposoby, aby przyśpieszyć wydanie karty pobytu dla cudzoziemca.

cudzoziemiec karta pobytu

Oleksandr czekał na kartę już 12 miesięcy, pracodawca liczył się z tym, że utraci wartościowego pracownika. Postanowiłam jednak podjąć korespondencję z urzędem wojewódzkim. Zapoznałam się z aktami sprawy, aby sprawdzić, jakie działania były podejmowane w tej sprawie. Następnie wykorzystałam tryby wynikające z kodeksu postępowania administracyjnego. Mając wieloletnie doświadczenie w kontaktach z administracją publiczną wiedziałam w jaki sposób przedstawić argumentację dotyczącą przyśpieszenia wydania karty. Z jednej strony należało bowiem opisać i udokumentować szczególną sytuację Oleksandra, z drugiej strony odwołać się do przepisów obligujących organ do załatwienia sprawy w terminie.

Nasza interwencja pomogła – organ uwzględnił nasze pisma, wydał zezwolenie na pobyt czasowy. Dwa tygodnie później szczęśliwy Oleksandr trzymał w ręku swoją nową kartę pobytu. Jego jedynym zmartwieniem pozostał prezent na ślub córki.

Cuda czy środki prawne?

 

Morał jaki płynie z tej opowieści jest prosty i optymistyczny: pracodawco wiedz, że istnieją legalne mechanizmy, które umożliwiają szybsze i sprawniejsze załatwienie sprawy uzyskania karty pobytu dla Twojego pracownika.

Opisana historia jest tylko jedną z wielu podobnych, z jakimi spotykam się w swojej praktyce zawodowej. Urzędy administracji publicznej nie radzą sobie z ilością wniosków, które do nich wpływają. Ale sytuacja nie jest beznadziejna. Warto bowiem wiedzieć, że w przypadku opieszałości urzędów wojewódzkich przy wydawaniu kart pobytu, można liczyć na przyspieszenie tej procedury.

Drodzy Czytelnicy, jeśli macie jakieś pytania, chętnie na blogu na nie odpowiem, proszę Was również o dzielenie się swoimi doświadczeniami i o komentarze. Zachęcam do zapisania się na newsletter blogowy.

Czy cudzoziemiec może zatrudnić cudzoziemca w Polsce?

Agnieszka Wołyniec-Ostrowska05 września 2019Komentarze (1)

Z takim pytaniem zwrócił się do mnie jeden z moich klientów z Ukrainy, który ze względu na niechęć właściciela lokalu, nie mógł zameldować się na pobyt stały pod adresem, w którym mieszkał bardzo długo, mimo iż miał do tego podstawę jako rezydent długoterminowy UE.
Klient w Polsce miał wyłącznie meldunek czasowy.

Zatrudnienie, a kwestia meldunku pracodawcy

 

Ktoś się zapyta, a jaki związek z zatrudnieniem ma kwestia meldunku pracodawcy? Otóż okazało się, że ma!

Klient chciał zatrudnić u siebie innego cudzoziemca i zarejestrować oświadczenie o powierzeniu mu wykonywaniu pracy. Nie działał on jako przedsiębiorca, ale jako zwykły podmiot, który potrzebował zatrudnić u siebie pomoc domową.  Ze względu na to, że nie miał meldunku stałego w Polsce pod adresem, w którym chciał zatrudnić cudzoziemca, powiatowy urząd pracy odmówił zarejestrowania oświadczenia. Odmowa spowodowała, że klient został zmuszony do przejścia przez długą procedurę uzyskania zezwolenia dla pracownika na pobyt stały i pracę.

Nie zgodziłam się z Powiatowym Urzędem Pracy. Złożyłam odwołanie, wskazując, że nie jest możliwa odmowa zarejestrowania oświadczenia o powierzeniu wykonywania pracy wyłącznie na tej podstawie, iż cudzoziemiec nie ma w Polsce meldunku stałego. Powołałam się przy tym na treść art. 88z ust. 1 pkt 1 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, który wskazuje, że w takim oświadczeniu pracodawca musi podać jedynie swój adres stałego pobytu, a nie adres zameldowania na pobyt stały. Te dwa pojęcia nie są tożsame i są przez urzędników bardzo często mylone.

Jaka jest różnica między tymi dwoma pojęciami? Kolosalna!. Szczególnie dla cudzoziemca, który może napotkać problemy meldunkowe, a chciałby w Polsce zatrudnić cudzoziemca.

Adres stałego pobytu to nie adres zameldowania na pobyt stały

 

Ustawodawca, którego uważamy za racjonalnego 😉 , rozróżnia pojęcia „adresu stałego pobytu i adresu zameldowania na pobyt stały”, nadając im różne znaczenia.  W prawie jest taka zasada, że jeśli w ustawie używa się dwóch różnych pojęć, to jest celowe i te dwa różne pojęcia trzeba rozumieć odmiennie.

Definicje „adresu stałego pobytu” i „meldunku na pobyt stały” zawiera ustawa o ewidencji ludności. Ze względu na to, że ustawa o promocji zatrudnienia nie ma odrębnych definicji tych pojęć, definicje z ustawy o ewidencji ludności będą w tej sprawie obowiązujące.

Adresem pobytu stałego jest, zgodnie z definicją, adres zamieszkania w określonej miejscowości pod oznaczonym adresem z zamiarem stałego przebywania.  Do wykazania, że adres, pod którym przebywamy jest stały wystarczą dwa elementy: po pierwsze faktyczne przebywanie i po drugie, zamiar stałego pobytu. Tak samo przyjął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w wyroku z 29 maja 2018r. (III SA/Kr 1253/17).

Innymi słowy, adresem stałego pobytu będzie takie miejsce, w którym człowiek stale i w sposób przeważający realizuje swoje podstawowe funkcje życiowe tj. mieszka, nocuje, spożywa posiłki, wypoczywa, przechowuje rzeczy osobiste niezbędne do codziennego funkcjonowania.  Może się zdarzyć, że adres stałego pobytu będzie w innym miejscu niż ten, w którym jesteśmy zameldowani na pobyt stały. Ocena, że dany adres jest adresem stałego pobytu jest niezależna od tego, czy lokal w którym mieszkamy jest wynajmowany czy własnościowy.

Z powyższego wynika zatem jasno, że jeśli pod danym adresem wnioskodawca prowadzi swoje centrum życiowe – to adres ten spełnia wymóg z ustawy i można zarejestrować oświadczenie o powierzeniu wykonywania pracy z takim właśnie adresem. Nie jest do tego konieczne zameldowanie na pobyt stały.

W efekcie mojego odwołania organ II instancji przychylił się do takiej wykładni i uchylił bezpodstawną odmowę PUP.  To pozwoliło na uzyskanie oświadczenia o zamiarze powierzenia pracy.

Wniosek taki, że kwestia zameldowania nie powinna być brana pod uwagę przez Powiatowe Urzędy Pracy. Nawet w wypadku nieposiadania meldunku, nie jest wykluczone zarejestrowanie oświadczenia o zamiarze powierzenia pracy. Dzięki temu cudzoziemiec może w Polsce zatrudnić cudzoziemca.